Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W Polsce bez zmian – ciągłe zmiany

16 października, 2013, 8:55 przez Michał

Wczorajszy mecz z Anglią nie miał żadnego wpływu na dalszą drogę Reprezentacji Polski do przyszłorocznego mundialu w Brazylii. Ta skończyła się bowiem dużo wcześniej. Choć sztuczne podtrzymywanie emocji pod respiratorem o mało ciekawej nazwie „matematyczne szanse” trwało w najlepsze aż do zeszłego piątku…


Obiecujemy nie zająknąć się już ani słowem o wczorajszym meczu. Bez sensu bowiem rozprawiać o czymś, co nie ma żadnego znaczenia. Chcemy napisać o kilku spostrzeżeniach, które nasunęły się nam ostatnio w trakcie przeglądania polskich portali internetowych, i które – mamy takie wrażenie – tylko pośrednio wiążą się z tymi kilkunastoma chłopami w białoczerwonych trykotach uganiających się za piłką.

W piątek Polacy ulegli sąsiadom zza wschodniej granicy, ostatecznie przesądzając o swoim eliminacyjnym niepowodzeniu. Dziennikarska brać zadbała jednak o to, aby chociaż jeden z nich poczuł się przynajmniej trochę jak w Brazylii. Sportowi żurnaliści z zegarkiem w ręku czekali by móc spojrzeć na selekcjonera z góry niczym Chrystus na Rio.

Już rozpoczęła się karuzela nazwisk. Advocat, Nawałka, Trapattoni Dziennikarze wiedzą najlepiej. To przecież oni posiadają ogromną wiedzę legitymującą ich do ferowania wyroków za przeszłość i przepowiadania cudów na przyszłość. Ba! To przecież oni wspólnie okrzyknęli Smudę wyborem koniecznym. To nic, że temu nie udało się wygrać meczu o punkty. Ci dziennikarze, ale i kibice, którzy teraz będą chóralnie zatrudniać trenera już za dwa lata będą go zwalniać…

A może warto byłoby planować na dłużej niż dwa lata? A może watrto by dotknąć rzeczywistych problemów? Zaiwestować w przyszłość? Mierzyć siły na zamiary? Stworzyć coś co przetrwa dłużej niż chwilowy kaprys zamieniony na dwuletnią mękę?

Coraz częściej można odnieść wrażenie, że ludzie mieniący się mainstreamem, tworzący opiniotwórcze media czy też będący kadrami zarządzającymi czy to w sporcie, czy w administracji są po prostu głupi. Widać to po braku planu.

Normalnie wszystko zaczyna się od planowania. U nas na planowaniu wszystko się kończy. Nie udało się trudno. Zmienimy plan. A jutro? Coś zmienimy.

Niestety da się to zauważyć w polskim sporcie, polskiej polityce i polskich drogach. Tu nic nie przetrwa trzech jesieni…

Źródło obrazka tytułowego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Flag_of_Poland.jpg

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone