Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
726px-Ullrich_in_Jena

Ullrich: nie jestem lepszy od Armstronga

24 czerwca, 2013, 9:22 przez Michał

Już w najbliższą niedzielę fani kolarstwa z całego świata będą emocjonować się jubileuszową, bo setną edycją Tour de France, najbardziej prestiżowego wyścigu kolarskiego. W międzyczasie wciąż wybrzmiewają echa styczniowego wywiadu Lance’a Armstronga z jedną najbardziej wpływowych kobiet świata, gwiazdą amerykańskiej telewizji, Oprah Winfrey. Tym razem głos w sprawie zabrał były świetny niemiecki kolarz – Jan Ullrich.


Jan Ullrich był jednym z największych rywali słynnego, okrytego niedawno niechwałą, Teksańczyka z Austin. Dość powiedzieć, że niemiecki sportowiec aż trzyrokrotnie, bo w latach 2000, 2001, 2004 ustąpił jedynie Armstrongowi. Logicznie więc myśląc, należałoby mu przyznać trzy zwycięstwa. Dodając do tego dyskwalifikacje Bjarne Riisa w 1996 roku, kiedy to Ullrich zajął drugie miejsce oraz zwycięstwo samego Ullricha w 1997 roku, można by dojść do wniosku, że Niemiec okazywał się najlepszy pięciokrotnie!

Tyle w kwestii tabel, analiz, statystyk i matematyk. Prawda jest jednak zupełnie inna. Lata 90 były bezlitosne dla szlachetnych postaw prawdziwych sportowców. To epoka EPO, przetaczania krwi i wszystkich innych specyfików i zabiegów, które zwiększały szanse na zwycięstwo. Nie inaczej było w przypadku Jana Ullricha.

W ostatnim wywiadzie dla magazynu Fokus Ullrich przyznał się, że korzystał z usług doktora Fuentesa, czyli szarej eminencji dopingu w peletonie. Niemiec zastrzega jednak przy tym, że nie uważa się za oszusta. „Dla mnie oszustwo jest wówczas, gdy daje przewagę. To nie było tak. Nie brałem niczego, co nie braliby inni. Chciałem tylko równych szans.”.

Przyznajmy to szczerze – mętne tłumaczenia. O jakich bowiem szansach mogą mówić sportowcy z brakiem zaniku moralnego kręgosłupa?

Źródło tytułowego obrazka: http://www.flickr.com/photos/rene-germany/47295977/

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone