Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Big_Brother_graffiti_in_France_2

Szpiedzy tacy jak oni

29 kwietnia, 2013, 11:50 przez Michał

Niemieccy śledczy mają nadzieję na uzyskanie szerszego dostępu do danych telekomunikacyjnych w celu zwalczania terroryzmu. W takich przypadkach, gdy trzeba rozstrzygnąć co jest ważniejsze bezpieczeństwo czy prawo do prywatności, zawsze powstaje spór.


Specjalna aplikacja może sprawdzić dysk twardy i pobrać jego zawartość w ciągu zaledwie kilku minut. Przeglądane strony w internecie są zapisywane jako zrzuty ekranu, kamery internetowe i mikrofony mogą być aktywowane zdalnie, a wszystkie treści wprowadzane za pomocą klawiatury są automatycznie rejestrowane. Każdy rozmowa przeprowadzona przez Skype może być rejestrowana. Brzmi nieprawdopodobnie?

Nie może dziwić, iż niemiecka policja i agencje wywiadowcze są chętne do wykorzystania możliwości, jakie oferują im twórcy szpiegowskiego oprogramowania. Z pewnością ułatwiłoby im to pracę. Nie można jednak przejść obojętnie obok naruszaniu przepisów dotyczących ochrony danych osobowych i prawa do prywatności. W 2008 roku niemiecki Trybunał Konstytucyjny umieścić ścisłe limity na wykorzystaniu tego oprogramowania, na podstawie tego, że prywatność jest ściśle chronionych przez konstytucję.

Obecnie niemieckie prawo stanowi, że komputer może być pod nadzorem, tylko jeśli życie lub zdrowie człowieka narażone są na bezpośrednie niebezpieczeństwo lub jeśli zagrożone jest bezpieczeństwo państwa. Zanim czyjaś prywatność zostanie pogwałcona, policja lub inne agencje muszą udowodnić lub uprawdopodobnić podejrzenia celem uzyskania nakazu. Dobrym przykładem uzasadnionej ingerencji władz w sferę komputerowej przestrzeni prywatnej może być posługiwanie się w internecie przez religijnych lub politycznych ekstremistów mową nienawiści albo podróże do krajów, gdzie odbywają się obozy szkoleniowe dla terrorystów. Oczywiście dla powyższej ingerencji wymaga się postanowienia sądu.

Nawet wówczas, wszelkie dane, które wpływają na życie osobiste osoby, w ramach nadzoru nie mogą być przechowywane. Oprócz tego, wszystkie zmiany techniczne wprowadzone do komputera wraz z końcem nadzoru muszą zostać usunięte. Agencja wywiadowcza prowadząca dochodzenie musi zapewnić, że strona trzecia nie skorzysta z luk stworzonych w trakcie uzyskiwania dostępu do komputera.

Według Niemieckiej Partii Piratów, siły bezpieczeństwa nie przestrzegają tych przepisów. Jak twierdzi Partia Piratów, pierwsza wersja aplikacji była używana nieprawnie, bowiem posiadała wadliwe zabezpieczenia bezpieczeństwa. Trwają prace usprawniające aplikacje, które mogą potrwać nawet 2 lata, toteż rozważane jest tymczasowe rozwiązanie. I tu pojawia się problem, bowiem to tymczasowe rozwiązanie wg Partii Piratów zostało już raz zakazane,

Policja nie ukrywa swojej irytacji. Jak uważają przedstawiciele policji część polityków twierdzi, że walczy w obronie praw osobistych, tymczasem jedyną sprawą, którą bronią, to przestępczość zorganizowana. Nowoczesne metody śledcze są konieczne, a w interesie policji jest przestrzeganie wszystkich przepisów dotyczących nadzoru, bowiem w sądzie mają znaczenie prawne tylko dowody zebrane w sposób legalny.

Świat niemieckiej polityki jest w tej kwestii podzielony. CDU oraz SPD, zaznaczają, że nie chcą państwa policyjnego, tym niemniej zauważają potrzebę zwiększenia ochrony państwa przed działaniami ekstremistów, często grupujących się poprzez internet. Oznacza to opowiedzenie się za zwiększeniem uprawnień policji w kwestii kontrolowania przestrzeni wirtualnej. Zaś Lewica oraz FDP mają większe zastrzeżenia względem zwiększania kompetencji policji i innych służb bezpieczeństwa, podkreślając priorytetową rolę osobistych praw do prywatności.

Szum wokół uprawnień nadzorczych policji się nasila. W zeszłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny nałożył kolejne restrykcje na antyterrorystyczne prawa, a w ubiegłą sobotę odbyły się demonstracje przeciwko prawom dostawców Telecom do gromadzenia i przekazywania danych do sił bezpieczeństwa. Zapewne to jeszcze nie koniec historii.

Źródło obrazka tytułowego: By Paterm (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone