Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Kowalczyk w srebrnym

Kowalczyk w srebrnym cieniu Bjoergen…

2 marca, 2013, 14:06 przez Michał

Po godzinie 12 rozpoczął się bieg na 30km techniką klasyczną, wieńczący rywalizację kobiet w biegach narciarskich na Mistrzostwach Świata w narciarstwie klasycznym we włoskim Val di Fiemme. Na starcie tego morderczego biegu stanęło 45 zawodniczek.


To była ostatnia szansa na zdobycz medalową naszej najlepszej biegaczki – Justyny Kowalczyk. Przypomnijmy, że poprzednio zawodniczka z Kasiny Wielkiej zajęła szóste miejsce w rywalizacji sprintu, wywracając się w finale i zaprzepaszczając tym samym ogromną okazję, aby zostać mistrzynią świata w sprincie. Następnie Justyna Kowalczyk okazała się słabsza od czterosobowej koalicji norweskiej w biegu łączonym na 10 km. Nasza zawodniczka zrezygnowała z przedostatniej szansy na podium, decyzją trenera Aleksandra Wieretelnego, nie biorąc udziału w zawodach na 10 km techniką dowolną.

Dzisiejszy bieg był więc ostatnią nadzieją, tym większą, że to właśnie 30km techniką klasyczną jest koronną konkurencją Justyny Kowalczyk. Już od startu zaczęła się formować kilkunastoosobowa grupa, wśród której należało upatrywać głównej faworytki do medalu. Obok Justyny Kowalczyk, czterech Norweżek: Marit Bjoergen, Therese Johaug, Heidi Weng i Kristin Størmer Steira, wymieniano również Japonkę Masako Ishidę, Szwedkę Charlotte Kallę oraz Niemkę Nicole Fessel.

Wraz z pokonywanymi kilometrami czołowa grupa topniała. Po blisko godzinie biegu stało się jasne, że podium padnie łupem Marit Bjoergen, Theresy Johaug i Justyny Kowalczyk. Jeszcze przez jakiś czas waleczna Weng starała się nawiązać walkę z czołową trójką, ale musiała zadowolić się czwartym miejscem, tracąc ponad półtorej minuty. Na finiszu najlepsza okazała się Bjoergen, wyprzedzając o 3,7 sekundy Kowalczyk i o 8,7 sekundy Theresę Johaug.

Jeden srebrny medal Justyny Kowalczyk należy uznać za spore rozczarowanie, mając na względzie dotychczasową formę, ale i niezwykle sprzyjające dystanse – zwłaszcza sprint i 30 km klasykiem. Już wiadomo, że najlepszym polskim zawodnikiem tych mistrzostw będzie Kamil Stoch, który jeszcze dziś o 16:30, wraz z kolegami stanie przed szansą na kolejny medal.

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone