Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
BVB Champion 2010 / 2011

Borussia Dortmund: Od bankructwa do Ligi Mistrzów

25 maja, 2013, 9:00 przez admin

Już dziś wieczorem czeka nas prawdziwa piłkarska uczta. Borussia Dortmund kontra Bayern Monachium. O klubie z Monachium wiadomo już wszystko, praktycznie w każdym sezonie Bawarczycy zdobywają trofea, a zajęcie drugiego miejsca w Bundeslidze traktowane jest w tym klubie jako porażka.


Co innego Borussia, nasza polska Borussia. Klub o wspaniałej przeszłości, który niedawno stał na skraju bankructwa oraz spadku z Bundesligi. Niech czas zatoczy koło, poznajmy piękną historię BVB, czyli historia o tym, jak podnosić się z kolan.

Kłopoty finansowe Dortmundu z początku 2000 roku są wszystkim zainteresowanym dobrze znane. To nie był jednak pierwszy przypadek, gdy klub o żółto-czarnych barwach borykał się z problemami. Już w 1929 roku BVB 09 było bliske upadłości, gdy nie sprawdził się plan opłacania profesjonalnych piłkarzy, co spowodowało powstanie sporych długów.

Miejscowym kibicom i ludziom dobrej woli, kochającym klub Borussia w końcu udało się uregulować długi zespołu z własnej kieszeni i zapewnić dalsze istnienie klubu.

Już przed wojną klub wyszedł na prostą i zaczął odnosić niewielkie sukcesy na krajowym podwórku, już po po II Wojnie Światowej trzykrotnie zdobył tytuł mistrzowski. Wtedy jeszcze nie istniała Bundesliga, a jej koncepcja dopiero za jakiś czas miała wejść w życie.

W inauguracyjnym sezonie Bundesligi Borussia zajęła czwarte miejsce. W 1966 roku klub został pierwszym niemieckim zespołem, który wygrał europejski finał, kiedy to pokonał Liverpool i zdobył Puchar Zdobywców Pucharów.

Przez więcej niż dwie następne dekady, Dortmund cieszył się z nielicznych sukcesów, kilka razy tocząc batalie o utrzymanie w strefie spadkowej, niektóre zwycięsko, inne jako przegrany.

Powrót do potęgi żółto-czarnych zaczął się w 1989 roku, kiedy to zdobyli oni Puchar Niemiec, zwyciężając w finale z Werderem Brema, który okazał się być ich pierwszym trofeum w ciągu 23 ciężkich lat.

Co nastąpiło potem, było chyba jednym z najbardziej udanych okresów w historii klubu. W odstępie nieco ponad 10 lat, Dortmund zdobył Puchar Interkontynentalny (1997), Ligę Mistrzów (1997) oraz trzy tytuły mistrza Bundesligi (1995, 1996 i 2002 ). Ten etap w historii niemieckiej piłki znany jest jako „Złoty Wiek” Borussii Dortmund.

Ale historia Borussii za często przypominała sinusoidy, po momentach chwały następowały bolące upadki. Upadek ze szczytu klubu rozpoczął się, gdy stał się on pierwszym i – jak dotąd jedynym – klubem notowanym na niemieckiej giełdzie.

W ciągu następnych kilku lat następował stały upadek finansowy Dortmundu, nękany przez słabe zarządzanie finansowe, które pogrążyło klub w długach. Zmusiło to Borussię do sprzedaży swojej ziemi na stadionie Westfalenstadion, aby spróbować spłacić choć część zadłużenia. 2 miliony Euro zostało pożyczone – o dziwo – z Bayernu Monachium, w celu spłacenia zarobków zawodników na kilka miesięcy w 2003 roku.

Jednym z powodów, dla których stadion Borussii nazywany jest ‚Signal Iduna Park’, jest umowa sponsorska, podpisana z lokalną firmą ubezpieczeniową, w celu zatrzymania stale rosnącego zadłużenia.

Lata 2005-2008 spowodowały jeszcze więcej niepokoju kibiców westfalskiego klubu. Najlepsi gracze, jak Tomas Rosicky, David Odonkor i Christoph Metzelder odeszły, a w sezonie 2006-07 zespół balansował niebezpiecznie blisko degradacji. W tamtych czasach w barwach Borusii mogliśmy oglądać jeszcze Euzebiusza Smolarka, który tworzył groźny duet napastników z olbrzymim Czechem, Janem Kollerem.

Obecny czas, kiedy to Borussia zdobyła tytuły Bundesligi i obecnie walczy o zwycięstwo w prestiżowej Lidze Mistrzów, jest najbardziej pozytywnym okresem w historii klubu po wspomnianym wcześniej „Złotym Wieku”. Co ciekawe, oba te okresy nadzorowane są przez menedżerów, których początki w Borussi były postrzegane jako ryzykowne, ale okazali się oni być doskonałymi wyborami.

Czas Hitzfelda

Człowiekiem, który może być uznawany za kowala większości sukcesów w „Złotym Wieku”, jest legendarny niemiecki trener – Ottmar Hitzfeld.

Hitzfeld jest jak do tej pory jednym z trzech menadżerów, razem z Ernstem Happelem i Jose Mourinho, który wygrał Ligę Mistrzów z dwoma różnymi klubami.

W 1991 roku władze Borussi postanowiły powierzyć stery klubu Hitzfeldowi, w tym czasie nadal stosunkowo niedoświadczonemu trenerowi, z obowiązkiem wprowadzenia Dortmundu z powrotem do czołówki ligi.

W swoim pierwszym roku pracy, zajął z zespołem drugie miejsce w lidze, zapewniając sobie tym samym miejsce w Pucharze UEFA. W następnym sezonie Dortmund dotarł do finału tego turnieju, przegrywając tam dwumecz z Juventusem Turyn.

W roku 1995, Dortmund zdobył swój pierwszy tytuł w Bundeslidze (czwarty tytuł krajowy ogółem). Udało się powtórzyć ten sukces w następnym sezonie, skutecznie broniąc tytuł. Największa noc w całej historii klubu miała wydarzyć się właśnie w tym sezonie.

W sezonie 1996/97 Dortmund zakończył rozgrywki Bundesligi na trzecim miejscu, ale zespół Hitzfelda dotarł za to do finału Ligi Mistrzów, w którym czekał na niego stary wróg – Juventus. Tym razem Borussia zwyciężyła 3:1, w finale na Stadionie Olimpijskim w Monachium.

Tutaj zobaczycie najciekawsze wydarzenia z finału w 1997 roku:

To nie był zwykły zespół (Juventus), grali w nim piłkarze tacy jak Zinedine Zidane, Didier Deschamps, Alessandro Del Piero czy Christian Vieri. To sprawiło, że zwycięstwo było tym bardziej wyjątkowe i Hitzfeld został nagrodzony po raz pierwszy nagrodą trenera roku.

Rok 1997: składy finału Ligi Mistrzów, rozegranego pomiędzy Borussią Dortmund a Juventusem Turyn (3:1)

Rok 1997: składy finału Ligi Mistrzów, rozegranego pomiędzy Borussią Dortmund a Juventusem Turyn (3:1)

Po tych sukcesach Hitzfeld został dyrektorem sportowym klubu.

Nowy powiew świeżości

Jürgen Klopp został wezwany do klubu na koniec sezonu 2007-08. Był to jego pierwszy wyjazd poza granice Moguncji, gdzie spędził 19 lat w klubie FSV Mainz – 12 jako gracz i 7 jako menedżer klubu. Miał do dyspozycji zawodników kosztujących pomiędzy 15 a 20 mln euro razem, czyli tyle co jeden dobry gracz Bayernu czy Barcelony.

Szóste miejsce w pierwszym sezonie, 5 w następnym roku, zwiastowało nadejście lepszych czasów dla klubu z Zagłębia Ruhry. Ale tym, co zwróciło uwagę wszystkich było pokonanie Bayernu Monachium w Superpucharze Niemiec w pierwszym roku pracy Kloppa.

To była wielka niespodzianka i znak tego, co się w Dortmundzie dopiero miało wydarzyć – dwa kolejne tytuły mistrzowskie w latach 2010/11 i 2011/12, oraz pierwszy dublet (mistrzostwo i Puchar Niemiec) w zeszłym sezonie.

Jahreshauptversammlung Borussia Dortmund: Jürgen Klopp

Charyzmatyczny trener Jürgen Klopp

Od przyjazdu Kloppa, zespół gra z niesamowitą charyzmą i pasją, miał on do dyspozycji młodych piłkarzy, którym udało się wytrzymać i dostosować do jego wysokiego tempa pracy, szybkiej wymiany podań i gry na wysokich obrotach. Wielu piłkarzy z tej załogi żółtodziobów, zmontowanej za około 20 milionów Euro, jest teraz gwiazdami pierwszego formatu.

Lewandowski, Reus, Goetze, Kagawa, Piszczek czy Gundogan – piłkarze wcześniej nikomu nieznani, zakupieni za niewielkie pieniądze, obecnie każdy z nich wart prawie tyle, co cały zespół na początku przygody Kloppa.

Duża część obecnego składu była razem z Kloppem od jego przejęcia zespołu, zastępując w międzyczasie byłe gwiazdy zespołu. Godne uwagi jest, że zespół poradził sobie z odejściem niektórych swoich wielkich gwiazd i szybko wykreował w ich miejsce nowych piłkarzy.

Nuri Sahin został zwabiony pokusą gry w Realu Madryt, od tamtej pory miał dwa nieskuteczne sezony, jeden w barwach Realu Madryt, oraz drugie pół sezonu na wypożyczeniu do Liverpoolu. Sahin od stycznia jest z powrotem w Dortmundzie.

Tymczasem jego klub poradził sobie bez niego rewelacyjnie, zdobywając tytuł po raz kolejny. Ilkay Gundogan został zakupiony z FC Nuernberg, aby wypełnić lukę po Sahinie. Mecz z Realem ostatecznie udowodnił, że Gundogan wyrósł na zawodnika światowego formatu, gdy wraz ze Svenem Benderem całkowicie przejął on kontrolę nad środkiem boiska, pozostawiając w pokonanym polu Sami Khedirę i Xabiego Alonso.

W następnym sezonie, Shinji Kagawa opuścił Niemcy dla angielskich wybrzeży, gdy zgłosił się po niego Manchester United. Marko Reus, jeden z najgorętszych młodych graczy na całym rynku transferowym, został zakupiony z Borussii Mönchengladbach jako zastępstwo za przebojowego Japończyka, i trzeba przyznać, że wywiązuje się z tej roli znakomicie.

Jednym z powodów, dlaczego Borussi udało się poradzić sobie tak dobrze, było zachowanie wielu kluczowych graczy. Mario Götze, Robert Lewandowski, Mats Hummels, Neven Subotic, Łukasz Piszczek, Jakub Błaszczykowski dostarczyli solidnej podstawy dla Kloppa, aby móc poradzić sobie z utratą jednego lub dwóch graczy. Tak jak w „Złotym Uieku” Dortmundu, kiedy to klub napędzany był przez trio Mathias Sammer, Andreas Möller i Lars Ricken.

Po prawie dziesięciu latach od czasów ww. trio, zaprojektowany został kolejny imponujący kwartet zawodników, gwarantujących obecne sukcesy. Lewandowski, Götze, Reus i Błaszczykowski są jednym z najlepszych kwartetów atakujących w całych Niemczech, jak i na całym świecie.

Jürgen Klopp i jego zespół zdobywają piłkarskie salony poprzez grę szturmową. Oglądając Borussię Dortmund w akcji mamy zagwarantowaną dobrą zabawę i emocje, oraz pojawienie się uśmiechu na ustach, tak jak po dobrym piwie.

Ciekawe jest silne zaangażowanie Kloppa do szybkiej, kombinacyjnej gry. Dortmund w każdym spotkaniu ciężko pracuje i naciska rywali już na ich połowie. Chociaż ich styl przypomina po trochu Barcelonę, atakują oni z większą prędkością i intensywnością, niż Katalończycy, których priorytetem jest utrzymanie posiadania piłki i budowanie ataków w sposób bardziej zamierzony. Klopp uważa, że otwarty, ciekawy, ofensywny futbol to to, czego wierni fani Borussii oczekują i na co zasługują. Orzeźwiające i piękne, usłyszeć takie pozytywne nastawienie do piłki nożnej i fanów.

Fani pokazują swoje poparcie dla klubu zawsze, zarówno w dobrych jak i ciężkich czasach. Nawet wtedy, gdy klub borykał się z kłopotami finansowymi, średnia frakwencja na spotkaniach żółto-czarnych wynosiła 70.000. Z ‚Żółtym Stoiskiem”, jak fani nazywają miejsce, gdzie mogą stać z kuflem piwa w ręku, śpiewać i tańczyć, Signal Iduna Park pęcznieje do ponad 80.000.

W obecnym sezonie podrażniony Bayern zdetronizował dortmundczyków w lidze, natomiast wszystko może zdarzyć się w dzisiejszym spotkaniu. 90 minut, może jeszcze dogrywka i dowiemy się, czy historia Dortmundu zatoczy koło i powtórzy sukces z 1997 roku.. Mamy nadzieję, że tak, oraz że do tego przyczynią się nasi trzej rodacy. Jakikolwiek jutro padnie wynik, Klopp i jego piłkarze we wspaniałym stylu na nowo zaznaczyli Borussię Dortmund na futbolowej mapie Europy.
Zwycięstwo na Wembley byłoby wspaniałym zwieńczeniem ostatnich sukcesów tego zasłużonego klubu po przejściach.

Statystyki Borussii Dortmund w rozgrywkach europejskich:

1957
1. runda – Spora Luksembourg 4-3, 1-2 (5-5) powtórka 7-0
2. runda – Manchester United 2-3, 0-0 (2-3)

1958
2. runda – CCA Bukarest 4-2, 1-3 (5-5) powtórka 3-1
1/4 finału – AC Milan 1-1, 1-4 (2-5)

1964
1. runda – Lyn Oslo 4-2, 3-1 (7-3)
2. runda – Benfica 1-2, 5-0 (6-2)
1/4 finału – Dukla Praga 4-0, 1-3 (5-3)
1/2 finału – Inter 2-2, 0-2 (2-4)

1996
1. runda grupowa
Juventus 1-3, 2-1
Rangers 2-2, 2-2
Steaua Bukarest 1-0, 0-0 (2 miejsce w grupie)
1/4 finału – Ajax 0-2, 0-1 (0-3)

1997
1. runda grupowa
Widzew Łódz 2-1, 2-2
Steaua Bukarest 3-0, 5-3
Atletico Madryt 1-0, 1-2 (2 miejsce w grupie)
1/4 finału – Auxerre 3-1, 1-0 (4-1)
1/2 finału – Manchester United 1-0, 1-0 (2-0)
finał – Juventus 3-1 (zwycięzcy!)

1998
1. runda grupowa
Galatasaray 1-0, 4-1
Sparta Praga 4-1, 3-0
Parma 0-1, 2-0 (1 miejsce w grupie)
1/4 finału – Bayern Monachium 0-0, 1-0 (1-0)
1/2 finału – Real Madryt 0-2, 0-0 (0-2)

2000
3. runda kwalifikacyjna – Teplice 1-0, 1-0 (2-0)
1. runda grupowa
Feyenoord 1-1, 1-1
Boavista 3-1, 0-1
Rosenborg 2-2, 0-3 (3 miejsce w grupie)

2002
3. runda kwalifikacyjna – Szachtar Donieck 2-0, 3-1 (5-1)
1. runda grupowa
Dynamo Kijów 2-2, 1-0
Liverpool 0-0, 0-2
Boavista 1-2, 2-1 (3 miejsce w grupie)

2003
1. runda grupowa
Arsenal 0-2, 2-1
Auxerre 2-1, 0-1
PSV Eindhoven 3-1, 1-1 (2 miejsce w grupie)
2. runda grupowa
Lokomotiv Moskwa 2-1, 3-0
AC Milan 0-1, 1-0
Real Madryt 1-2, 1-1 (3 miejsce w grupie)

2004
3. runda kwalifikacyjna – FC Brugge 1-2, 2-1 (3-3) 2-4 w karnych

2012
1. runda grupowa
Arsenal 1-1, 1-2
Marseille 0-3, 2-3
Olympiakos 1-3, 1-0 (4 miejsce w grupie)

2013
1. runda grupowa
Ajax 1-0, 4-1
Manchester City 1-1, 1-0
Real Madryt 2-1, 2-2 (1 miejsce)
1/8 finału – Szachtar Donieck 2-2, 3-0 (5-2)
1/4 finału – Malaga 0-0, 3-2 (3-2)
1/2 finału – Real Madryt 4-1, 0-2 (4-3)
Finał – Bayern Monachium ??

Źródło obrazu tytułowego: BVB Champion 2010 / 2011 by Peter Fuchs, on Flickr

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone