Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
MBP_w_Ełku,_Czytelnia_dla_Dzieci

Bezdzietne państwo, bezsilne państwo

25 czerwca, 2013, 8:55 przez Michał

Kanclerz Angela Merkel, mimo podejmowanych działań, przyznaje, że polityka rodzinna niedostatecznie dobrze wpływa na wzrost wskaźnika przyrostu naturalnego, który obecnie jest zatrważająco niski.


Niemieckie kobiety rodzą przeciętnie 1,3 dzieci. To jeden z najniższych rezultatów wśród zachodnich społeczeństw. Jeśli taki trend utrzyma się dłużej, Niemcy będą borykać się z niemałymi problemami. W dłuższej perspektywie zagrozi to bowiem całej ekonomii państwa.

Minister rodziny Kristina Schröder nie poczytuje polityki rodzinnej jako porażkę rządu. Polityka Niemiec jest jednak często krytykowana przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w Europie, głównie za brak rozwiązań ułatwiających kobietom łącząnie pracy z macierzyństwem.

Michaela Kreyenfeld z Instytutu Maxa Plancka twierdzi, że niemieckiej polityce prorodzinnej brakuje przede wszystkim spójności. Z jednej strony zachęca się kobiety do pracy, zaś z drugiej strony niektóre instytucje zachęcają do pozostania w domu z dziećmi.

Tym niemniej Merkel, którą niedługo czeka bój o reelekcję, planuje pozostać na wytyczonej ścieżce, czyli ulgi podatkowe dla rodzin oraz wciąż nieokreślone podwyżki świadczeń na dzieci.

Schröder twierdzi, że Niemki nie rodzą dzieci, ponieważ częstokroć nie znajdują odpowiednich dla siebie partnerów. Krytycy zdają się słusznie zauważać, że nie ma powodów, aby twierdzić, że Niemcy są bardziej nieszczęśliwi w miłości niż Brytyjczycy, Francuzi czy Islandczycy, którzy mogą się pochwalić dużo wyższym wskaźnikiem urodzeń.

Podnosi się, że zbyt wiele próbuje się rozwiązać pieniędzmi. Wszak wszystko rozbija się o ulgi podatkowe. Brak zaś rozwijania infrastruktury. Brakuje choćby żłobków. W Niemczech około 35% kobiet z wyższym wykształceniem jest bezdzietne. Wynika to właśnie z faktu, że często muszą stanąć przed wyborem między karierą, a rodziną.

Co prawda, wg zapowiedzi, od 1 sierpnia bieżącego roku, każde dziecko powyżej pierwszego roku życia ma mieć zapewnione miejsce w żłobku lub innym podobnym miejscu. Niestety, wydaje się to mało realne, biorąc pod uwagę aktualny problem ze znalezieniem miejsa w żłobku, które prowadzone są przez władze lokalne.

Niestety, brak posiadania dzieci stał się normą. Merkel ostrzega, że ​demografia jest jednym z największych wyzwań, którym Niemcy muszą sprostać. Odpowiedni przyrost naturalny stanowi motor gospodarki europejskiej, jego brak stanowi przyczynę niedoboru siły roboczej i powoduje, że stan systemu emerytalnego staje się napięty.

Źródło obrazka tytułowego: By MBP w Ełku (Own work) [Public domain], via Wikimedia Commons

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone