Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Mario_Götze,_Germany_national_football_team_(05)

Adidas i Nike, a pomiędzy Goetze

5 lipca, 2013, 11:15 przez Michał

Mario Goetze nie potrzebuje bojlera czy innego grzejnika. Sam bowiem skutecznie podgrzewa atmosferę.


Mario Goetze był sprawcą największej sensacji transferowej tej wiosny. Wieść o jego przenosinach z Borussii do Bayernu zelektryzowała cały futbolowy świat. Wszak mowa o największych rywalach z Bundesligi. Drużyna z Westfalii skutecznie na dwa lata przerwała prymat Bawarczyków w Bundeslidze. Rzecz rzadko spotykana. Oczywiście spory, jeśli nie decydujący wpływ na taki obrót spraw miał sam Goetze.

W obliczu jego transferu pojawiały się przeróżne zarzuty. A to względem Mario, że nielojalny, a to względem Bayernu, że chce wygrać rywalizację z Borussią, posiłkując się zasobnością portfela, a nie boiskowym charakterem. Obudzone zostały również obawy o jakość, emocje i konkurencję w Bundeslidze. Całej sprawie pikanterii dodawał fakt, że wiadomość została ogłoszona przed finałem Ligi Mistrzów, w którym… Goetze z powodu kontuzji nie zagrał. Przyznać trzeba, że pole do domniemań, spekulacji i pudelkowego plotkotwórstwa wcale niemałe…

Dziś Mario Goetze po raz kolejny tworzy mały skandal, w którym ponownie staje między przysłowiowym młotem a kowadłem, w które dzielnie wcielają się dwa bodajże największe koncerny odzieżowe Nike i Adidas.

Nie jest żadną tajemnicą, że Bayern od lat związany jest z niemiecką firmą. Obecny kontrakt podpisany jest do 2020 r. Szacuje się, że kwota jaka z tego tytułu wpłynie na konto monachijskiego klubu wyniesie niemal 80 milionów euro. Tymaczasem Goetze na swojej pierwszej konferencji prasowej pojawił się w T-shircie swojego indywidualnego sponsora Nike.

Oczywistym jest, że Adidas czuł się zawiedziony. Wypowiedział to zresztą ustami swojego rzecznika Olivera Brüggena. Reakcja klubu była natychmiastowa. Bayern przeprosił. Głos w sprawie zabrał Nike, twierdząc, że ich wpływ na ubiór zawodnika nie sięga tak daleko. Tym niemniej to świetna reklama ich produktu.

A Goetze? Cóż, zasada stara jak świat. Każdy grzech będzie odpuszczony, jeśli tylko umiesz kopnąć piłkę tak jak chcesz i tam gdzie chcesz. Niewątpliwie Mario zapracował na ten piłkarski immunitet, jednak na przyszłość zalecamy nieco więcej ostrożności. Wszak Michał Żewłakow swego czasu wyleciał z reprezentacji, bowiem przebrał się za gwiazdę NBA i odtąd w oczach selekcjonera Franciszka Smudy stał się koszykarzem…

A wy jaką firmę byście wybrali? Nike czy Adidas? A może Pumę ze zdjęcia? Albo Reebok, którego buty na sobie ma właśnie autor tego tekstu? :)

Źródło obrazka tytułowego: By Steindy (talk) 19:34, 27 June 2011 (UTC) (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone