Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".
Hamburg_Einkaufszentrum_Hamburger_Straße

1/3 klientów spotyka się z dyskryminacją

31 maja, 2013, 8:01 przez Michał

Według raportu magazynu der Spiegel aż jeden z trzech klientów spotyka się z dyskryminacją w sklepach. Objawy uprzedzenia dotyczą najczęściej wyglądu, płci i wieku.


Komentarze typu „Nie wejdziesz tutaj” lub „To nie jest raczej w Twoim przedziale cenowym” są tylko przykładem najczęstszych uwag słownych o zabarwieniu dyskryminacyjnym.

Niezwykle często zdarza się, bo aż w 64% przypadkach, że raniące komentarze padają z ust pracowników. Rzadziej autorem przykrych słów są kadra zarządzająca i inni klienci. Taka tendencja musi zaskakiwać. Trzeba mieć bowiem na względzie, że incydenty dyskryminacyjne negatywnie wpływają na obroty i zyski danej spółki.

Tylko 20 procent urażonych klientów składa skargę bezpośrednio w firmie. W 80% przypadków zafunkcjonuje poczta pantoflowa – adresaci niewybrednych komentarzy powiedzą negatywne słowo o firmie swoim znajomym. W większości sytuacjach klienci raz na zawsze przejdą do konkurencji. Niewątpliwe jest jedno, odbije się to na wynikach finansowych firmy…

Na uwagę zasługuje fakt, że najczęściej dyskryminowaną grupą społeczną są Turkowie. Aż 80% spotyka się z dyskryminacją. W przypadku Niemców ten odsetek wynosi 27%.

Źródło obrazka tytułowego: Staro1 at the German language Wikipedia [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], from Wikimedia Commons

Komentarze:

2012-2017 Polacyde™ - Wszelkie prawa zastrzeżone